Środa, 6 kwietnia 2011
Okolica
- DST 8.00km
- Czas 00:25
- VAVG 19.20km/h
- VMAX 30.00km/h
- Temperatura 13.0°C
- Sprzęt ESCAPER
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 5 kwietnia 2011
Po okolicy...
Po dwudniowej przerwie w pedałowaniu dzisiaj udało mi się znaleźć wolny czas i wybrać na rowerek. Ze względu na wiatr wybrałem się do lasu, gdzie było cicho i spokojnie. Wyjeżdżając, było pochmurnie, a w lesie już dawało słońce.



Polana, na którą rogowscy myśliwi wywożą zanętę na zwierzynę łowiecką i urządzają polowania. Po roztopach na razie jeszcze dużo wody.

Po 16 wybrałem się na drugą przejażdżkę z Kasią, która wytyczyła dla nas trasę. Najpierw udaliśmy się w kierunku Kołdrąbia, następnie Sarbinowo II, Recz, Rzym i Rogowo. Po krótkiej przerwie w Reczu wyruszyliśmy w kierunku Rogowa i napotkaliśmy po drodze Hylusia, który szlifował dzisiaj swoja kondycję. Towarzyszył nam już w drodze powrotnej.



Słońce wkradające się do lasu...© jelon85

Punkt obserwacyjny...© jelon85

Wspinaczka© jelon85
Polana, na którą rogowscy myśliwi wywożą zanętę na zwierzynę łowiecką i urządzają polowania. Po roztopach na razie jeszcze dużo wody.

Widok z ambony...© jelon85
Po 16 wybrałem się na drugą przejażdżkę z Kasią, która wytyczyła dla nas trasę. Najpierw udaliśmy się w kierunku Kołdrąbia, następnie Sarbinowo II, Recz, Rzym i Rogowo. Po krótkiej przerwie w Reczu wyruszyliśmy w kierunku Rogowa i napotkaliśmy po drodze Hylusia, który szlifował dzisiaj swoja kondycję. Towarzyszył nam już w drodze powrotnej.

Na przejażdżce razem z Kasią:)© jelon85

Spotkanie z Hylusiem...© jelon85

Jak zawsze kusi mnie żeby gdzieś połazić...© jelon85
- DST 37.21km
- Teren 11.00km
- Czas 02:10
- VAVG 17.17km/h
- VMAX 27.00km/h
- Temperatura 12.0°C
- HRmax 169 ( 86%)
- HRavg 133 ( 68%)
- Podjazdy 30m
- Sprzęt ESCAPER
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 2 kwietnia 2011
Okolica
- DST 18.69km
- Czas 01:00
- VAVG 18.69km/h
- VMAX 26.00km/h
- Temperatura 15.0°C
- HRmax 153 ( 78%)
- HRavg 121 ( 62%)
- Sprzęt ESCAPER
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 1 kwietnia 2011
Okolica
- DST 7.30km
- Czas 00:26
- VAVG 16.85km/h
- VMAX 25.00km/h
- Temperatura 15.0°C
- HRmax 152 ( 77%)
- HRavg 122 ( 62%)
- Sprzęt ESCAPER
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 31 marca 2011
Zakończenie marca
Pogoda nas nadal nie rozpieszcza. Jeden dzień cieplejszy i miałem wrażenie, że już tak zostanie na dłużej, a tu znowu wiatr i nawet deszcz.
Najpierw wybrałem się na rower po 11 lecz szybko się zniechęciłem tą pogodą i wróciłem do domu. Dopiero po obiedzie zaliczyłem dłuższy wypad.
Po drodze odwiedziłem miejsce gdzie gnieżdżą się Czaple siwe. Naliczyłem tam kilkadziesiąt gniazd, a z tego co się dowiedziałem w pobliskim Rezerwacie Mięcierzyn jest ich ponad 140. Niestety są to bardzo płochliwe ptaki i ciężko było zrobić jakąś lepszą fotkę.
Na zakończenie przejażdżki przy wjeździe do Rogowa zostałem zmoczony przez ulewę...


Najpierw wybrałem się na rower po 11 lecz szybko się zniechęciłem tą pogodą i wróciłem do domu. Dopiero po obiedzie zaliczyłem dłuższy wypad.
Po drodze odwiedziłem miejsce gdzie gnieżdżą się Czaple siwe. Naliczyłem tam kilkadziesiąt gniazd, a z tego co się dowiedziałem w pobliskim Rezerwacie Mięcierzyn jest ich ponad 140. Niestety są to bardzo płochliwe ptaki i ciężko było zrobić jakąś lepszą fotkę.
Na zakończenie przejażdżki przy wjeździe do Rogowa zostałem zmoczony przez ulewę...

Czapla siwa© jelon85

Spłoszona Czapla siwa...© jelon85

Deszczowe przywitanie w Rogowie© jelon85
- DST 28.00km
- Czas 01:50
- VAVG 15.27km/h
- VMAX 35.00km/h
- Temperatura 16.0°C
- HRmax 158 ( 81%)
- HRavg 129 ( 66%)
- Sprzęt ESCAPER
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 30 marca 2011
Nareszcie wiosna
Nareszcie doczekałem się prawdziwych wiosennych warunków do pedałowania. Wiatr prawie nieodczuwalny, do tego ciepełko.
Najpierw wybrałem się do Szkółek sprawdzić jak wygląda poziom wody w Rzece Wełnie, którą niedługo będę pływał kajakiem. Następnie objazdówka Kołdrąb, Recz, Rzym i Rogowo.

Najpierw wybrałem się do Szkółek sprawdzić jak wygląda poziom wody w Rzece Wełnie, którą niedługo będę pływał kajakiem. Następnie objazdówka Kołdrąb, Recz, Rzym i Rogowo.

Poziom wody na Wełnie już opada© jelon85

Ranna żabka nie chciała żebym udzielił jej pierwszej pomocy...© jelon85
- DST 35.00km
- Czas 01:50
- VAVG 19.09km/h
- VMAX 43.00km/h
- Temperatura 14.0°C
- HRmax 166 ( 85%)
- HRavg 132 ( 67%)
- Sprzęt ESCAPER
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 29 marca 2011
Do lasu...
Dzisiaj aby uniknąć walki z wiatrem wybrałem się na przejażdżkę do lasu...



W drodze nad jeziorko© jelon85

Powoli zaczyna robić się zielon:)© jelon85

Przystanek...© jelon85
- DST 12.22km
- Teren 7.00km
- Czas 00:41
- VAVG 17.88km/h
- VMAX 31.00km/h
- Temperatura 8.0°C
- HRmax 165 ( 84%)
- HRavg 130 ( 66%)
- Podjazdy 10m
- Sprzęt ESCAPER
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 28 marca 2011
Okolica
Kolejny słoneczny dzień, w którym wiatr daje ostro się we znaki:/
- DST 15.17km
- Czas 00:51
- VAVG 17.85km/h
- VMAX 28.00km/h
- Temperatura 8.0°C
- HRmax 171 ( 87%)
- HRavg 139 ( 71%)
- Sprzęt ESCAPER
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 27 marca 2011
Przejażdżka pełna niespodzianek...
Dzisiaj rano Hyluś namówił mnie na przejażdżkę w rejony Dziadkówka i Cotonia. Obiecał, że pokaże mi fajne miejsca i drogi do wypraw rowerowych.
Wyruszyliśmy przed godziną 11 w stronę Rzymu. Po drodze zaskoczyła nas wielka dziura w leśnej drodze, którą musieliśmy jakoś obejść. Na szczęście przepływająca mała rzeczka nie była taka szeroka i dało się to jakoś przeskoczyć z rowerem.
Kiedy ujechaliśmy kilkaset metrów z jednego małego gospodarstwa wyskoczyły za nami dwa psy, które wymusiły od nas podkręcenie tempa do 35km aby uniknąć obskubania kostek:)
Do samego Dziadkowa droga była sucha i jechało się leciutko. W wiosce odbiliśmy na Dziadkówko i wtedy Hyluś powiedział mi, że zacznie się najgorszy kawałek, w co nie chciałem za bardzo uwierzyć. Po przejechaniu kilkuset metrów zaczął się odcinek specjalny. Dróżka rozjechana przez ciągniki, do tego pełno błota i gliny, która w kilka sekund oblepiła mi całe opony, felgi, hamulce i przerzutki, tak, że nie szło już dalej jechać.
Na szczęscie po drodze trafilismy na Rzekę Wełnę, nad którą zatrzymaliśmy się na trochę, aby doprowadzć rowery do lepszego stanu. W międzyczasie zacząłem marudzić Hylusiowi gdzie on mnie wyciągną. Miała być spokojna przejażdżka po asfalcie, a tu... Na szczęscie tamtejsze widoki były bardzo fajne i wyciszyły mnie.
Droga powrotna była już krótsza i znacznie lżej się jechało. Py wyjechaniu w Cotoniu na krajową piatkę wyruszyliśmy do Rogowa. Wiatr dopisywał bo wiało w plecy, a im szybciej się pedałowało, tym więcej błota odpadało mi z roweru:)
Po powrocie do domu musiałem doprowadzić mój rowerek do porządku, aby był gotowy do następnej przejażdżki...










Wyruszyliśmy przed godziną 11 w stronę Rzymu. Po drodze zaskoczyła nas wielka dziura w leśnej drodze, którą musieliśmy jakoś obejść. Na szczęście przepływająca mała rzeczka nie była taka szeroka i dało się to jakoś przeskoczyć z rowerem.
Kiedy ujechaliśmy kilkaset metrów z jednego małego gospodarstwa wyskoczyły za nami dwa psy, które wymusiły od nas podkręcenie tempa do 35km aby uniknąć obskubania kostek:)
Do samego Dziadkowa droga była sucha i jechało się leciutko. W wiosce odbiliśmy na Dziadkówko i wtedy Hyluś powiedział mi, że zacznie się najgorszy kawałek, w co nie chciałem za bardzo uwierzyć. Po przejechaniu kilkuset metrów zaczął się odcinek specjalny. Dróżka rozjechana przez ciągniki, do tego pełno błota i gliny, która w kilka sekund oblepiła mi całe opony, felgi, hamulce i przerzutki, tak, że nie szło już dalej jechać.
Na szczęscie po drodze trafilismy na Rzekę Wełnę, nad którą zatrzymaliśmy się na trochę, aby doprowadzć rowery do lepszego stanu. W międzyczasie zacząłem marudzić Hylusiowi gdzie on mnie wyciągną. Miała być spokojna przejażdżka po asfalcie, a tu... Na szczęscie tamtejsze widoki były bardzo fajne i wyciszyły mnie.
Droga powrotna była już krótsza i znacznie lżej się jechało. Py wyjechaniu w Cotoniu na krajową piatkę wyruszyliśmy do Rogowa. Wiatr dopisywał bo wiało w plecy, a im szybciej się pedałowało, tym więcej błota odpadało mi z roweru:)
Po powrocie do domu musiałem doprowadzić mój rowerek do porządku, aby był gotowy do następnej przejażdżki...

Wielka dzuira w leśnej drodze...© jelon85

Hyluś przeprawiający się na drugą stronę naszej trasy...© jelon85

Przeprawa w moim wykonaniu:)© jelon85

Zjazd po glinianej i grząskiej drodze© jelon85

Panorama Cotonia© jelon85

Dolina Wełny© jelon85

Dolina Wełny c.d© jelon85

Koło oblepione gliną, na tyle, że nie szło już jechać...© jelon85

W trakcie mycia roweru...© jelon85

Rozgruchotany mostek łączący pola od strony Dziadkówka i Cotonia© jelon85

Powrót krajową piątką...© jelon85
- DST 21.80km
- Teren 13.00km
- Czas 01:19
- VAVG 16.56km/h
- VMAX 34.00km/h
- Temperatura 6.0°C
- HRmax 179 ( 91%)
- HRavg 142 ( 72%)
- Podjazdy 200m
- Sprzęt ESCAPER
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 25 marca 2011
Okolica
- DST 13.62km
- Teren 8.00km
- Czas 00:45
- VAVG 18.16km/h
- VMAX 31.00km/h
- Temperatura 10.0°C
- HRmax 158 ( 81%)
- HRavg 113 ( 57%)
- Sprzęt ESCAPER
- Aktywność Jazda na rowerze