Wpisy archiwalne w miesiącu
Listopad, 2011
Dystans całkowity: | 129.31 km (w terenie 32.00 km; 24.75%) |
Czas w ruchu: | 08:01 |
Średnia prędkość: | 16.13 km/h |
Maksymalna prędkość: | 36.00 km/h |
Liczba aktywności: | 7 |
Średnio na aktywność: | 18.47 km i 1h 08m |
Więcej statystyk |
Środa, 30 listopada 2011
Zakończenie listopada
Na zakończenie listopada wybrałem się dzisiaj z Hylusiem w kierunku Dziadkowa. Pokręciliśmy się trochę po tamtejszym lesie, krótki postój nad Jeziorem Zioło
i powrót do Rogowa.
Pomyśleć, że w zeszłym roku o tej porze było już dużo śniegu...





i powrót do Rogowa.
Pomyśleć, że w zeszłym roku o tej porze było już dużo śniegu...

Postój nad Jeziorem Zioło© jelon85

Wejść, czy nie wejść...© jelon85

Hyluś przed próbą na równowagę...© jelon85

Postój na utrwalanie piękna przyrody© jelon85

Okolice Dziadkowa© jelon85

Widok na rogowski kościół© jelon85
- DST 16.68km
- Teren 10.00km
- Czas 01:11
- VAVG 14.10km/h
- VMAX 36.00km/h
- Temperatura 8.0°C
- Sprzęt ESCAPER
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 29 listopada 2011
Rogowo i okolica
Dzisiejszej pogody nie można było zmarnować. Udało mi się namówić Hylusia i Degóru na wspólne rowerowanie.
Nie mieliśmy konkretnego celu, więc pokręciliśmy się po Rogowie, południowych i zachodnich okolicach. Podczas jazdy rozpierała nas energia. Postanowiliśmy trochę poćwiczyć naszą sprawność. Największe popisy dawał Hyluś. Najpierw chodził na rękach. Kilka kilometrów dalej, nie zauważając dużej drogi w leśnej ścieżce utknął przednim kołem i przeleciał przez kierownicę. Rower całkowicie go przykrył. Chciałem zrobić fotkę upamiętniającą ten upadek, ale Hylusiowi nie było do śmiechu i zrezygnowałem...
Dalsza jazda w kierunku Niedźwiad i Rzymu była już spokojniejsza.





Nie mieliśmy konkretnego celu, więc pokręciliśmy się po Rogowie, południowych i zachodnich okolicach. Podczas jazdy rozpierała nas energia. Postanowiliśmy trochę poćwiczyć naszą sprawność. Największe popisy dawał Hyluś. Najpierw chodził na rękach. Kilka kilometrów dalej, nie zauważając dużej drogi w leśnej ścieżce utknął przednim kołem i przeleciał przez kierownicę. Rower całkowicie go przykrył. Chciałem zrobić fotkę upamiętniającą ten upadek, ale Hylusiowi nie było do śmiechu i zrezygnowałem...
Dalsza jazda w kierunku Niedźwiad i Rzymu była już spokojniejsza.

Mała rzeczka© jelon85

Gimnastyka© jelon85

Pokazy gimnastyki Hylusia© jelon85

Hyluś ze swoim sprzętem© jelon85

Postój nad Wełną© jelon85

Małe drzewko© jelon85
- DST 20.00km
- Teren 7.00km
- Czas 01:19
- VAVG 15.19km/h
- VMAX 25.00km/h
- Temperatura 6.0°C
- Sprzęt ESCAPER
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 26 listopada 2011
Po okolicy...spotkanie z Grigor86
Dzisiejsza sobota sprawiła mi kilka niespodzianek. Najpierw udało mi się skompletować małą ekipę na przejażdżkę rowerową po okolicy. Kiedy wyruszałem z braszką po Hylusia i Degóru, po drodze, przypadkowo spotkaliśmy jeszcze jednego rowerzystę. Po krótkiej chwili niepewności przywitałem się szerokim uśmiechem z Grigorem86, z którym dotychczas znaliśmy się tylko ze zdjęć na BS.
Po raz kolejny widać, że nieplanowane wyjazdy i spotkania wypadają najlepiej.
Grigor chciał zobaczyć nasze okoliczne jeziora, więc wyruszyliśmy w pięcioosobowej grupce w drogę. Pierwszym przystankiem było Duże Jezioro Rogowskie. Jako, że czas naglił, słońce szybko zmierzało ku zachodowi, a przed Grigorem jeszcze ponad 70km do domu udaliśmy się w kierunku Kowalewa. Tam kolejny postój nad Jeziorem Dziadkowskim zakończony pożegnaniem.



Po raz kolejny widać, że nieplanowane wyjazdy i spotkania wypadają najlepiej.
Grigor chciał zobaczyć nasze okoliczne jeziora, więc wyruszyliśmy w pięcioosobowej grupce w drogę. Pierwszym przystankiem było Duże Jezioro Rogowskie. Jako, że czas naglił, słońce szybko zmierzało ku zachodowi, a przed Grigorem jeszcze ponad 70km do domu udaliśmy się w kierunku Kowalewa. Tam kolejny postój nad Jeziorem Dziadkowskim zakończony pożegnaniem.

Spotkanie z GRIGOR86© jelon85

Mały peleton© jelon85

Ekipa w komplecie...© jelon85

Jezioro Dziadkowskie© jelon85
- DST 17.56km
- Teren 3.00km
- Czas 01:08
- VAVG 15.49km/h
- VMAX 25.00km/h
- Temperatura 8.0°C
- Sprzęt ESCAPER
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 15 listopada 2011
Rogowo i okolica
Po dłuższej przerwie, w końcu udało mi się znaleźć trochę wolnego czasu i wybrać na rower. Pokrążyłem po Rogowie, następnie trasa Rzym i Niedźwiady. Ku mojemu zdziwieniu spotkałem dzisiaj po drodze 3 starszych rowerzystów z Rogowa, którzy też krążyli po okolicy. Jednak ktoś tu jeszcze siada na rower:)
- DST 16.33km
- Teren 2.00km
- Czas 00:57
- VAVG 17.19km/h
- VMAX 24.00km/h
- Temperatura 4.0°C
- Sprzęt ESCAPER
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 9 listopada 2011
Po okolicy
- DST 15.00km
- Teren 2.00km
- Czas 00:52
- VAVG 17.31km/h
- VMAX 23.00km/h
- Temperatura 5.0°C
- Sprzęt ESCAPER
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 4 listopada 2011
Rogowo i okolica
Kolejny dzień świetnej pogody wykorzystałem na rowerowanie po Rogowie i okolicach.

Jedna z moich ulubionych miejscówek© jelon85
- DST 19.31km
- Teren 4.00km
- Czas 01:07
- VAVG 17.29km/h
- VMAX 24.00km/h
- Temperatura 10.0°C
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 2 listopada 2011
Wypad z braszką i kumplami
Pewnie ostatni razy w tym roku udało mi się zebrać większą ekipę na przejażdżkę rowerową. Wszystkich zmotywowała dzisiaj rewelacyjna pogoda, oraz chęć zaczerpnięcia świeżego powietrza. Za główny punkt wyprawy uznaliśmy Rezerwat Mięcierzyn, gdzie barwy jesieni ukazały się nam ze szczególną mocą.




Podczas krótkiego postoju przy paśniku, z którego zrobiliśmy sobie świetny parking do rowerów, odkryliśmy, że towarzyszy nam chyba ktoś obcy. Jego niewyraźną postać ujrzałem dopiero podczas przeglądania zdjęć. Uważny obserwator powinien go dostrzec na poniższym zdjęciu...:)

Jak się okazało nie był to koniec niespodzianek. Wystarczyło kilka sekund i liściasty dywan dosłownie pochłonął Hylusia. Na szczęście odnaleźli go dwaj przypadkowi grzybiarze, którzy przy okazji, nieźle najedli się strachu. Na podstawie tych przerażających wydarzeń powstaje krótki filmik dokumentalny mojego autorstwa, który mam nadzieję, że uda mi się niedługo tu pokazać:)



W końcu udało mi się poskładać krótki filmik, który przedstawił co się działo podczas naszej przejażdżki do Rezerwatu Mięcierzyn, gdzie trochę straszyło...

Leśne otchłanie© jelon85

W szumie wysuszonych liści© jelon85

Rozpędzony braszka© jelon85

Krótki postój...© jelon85
Podczas krótkiego postoju przy paśniku, z którego zrobiliśmy sobie świetny parking do rowerów, odkryliśmy, że towarzyszy nam chyba ktoś obcy. Jego niewyraźną postać ujrzałem dopiero podczas przeglądania zdjęć. Uważny obserwator powinien go dostrzec na poniższym zdjęciu...:)

W tym lesie chyba straszy...© jelon85
Jak się okazało nie był to koniec niespodzianek. Wystarczyło kilka sekund i liściasty dywan dosłownie pochłonął Hylusia. Na szczęście odnaleźli go dwaj przypadkowi grzybiarze, którzy przy okazji, nieźle najedli się strachu. Na podstawie tych przerażających wydarzeń powstaje krótki filmik dokumentalny mojego autorstwa, który mam nadzieję, że uda mi się niedługo tu pokazać:)

Hyluś w kamuflażu...© jelon85

Objazdówki Hylusia...© jelon85

Kolejna postojówka z lepszymi standardami© jelon85
W końcu udało mi się poskładać krótki filmik, który przedstawił co się działo podczas naszej przejażdżki do Rezerwatu Mięcierzyn, gdzie trochę straszyło...
- DST 24.43km
- Teren 4.00km
- Czas 01:27
- VAVG 16.85km/h
- VMAX 34.00km/h
- Temperatura 14.0°C
- Sprzęt ESCAPER
- Aktywność Jazda na rowerze