Piątek, 19 sierpnia 2011
Burzowy piątek
Po godzinie 9 nad Rogowem wypogodziło się niebo, więc musiałem to wykorzystać i wybrać się na rower.
Wyjechałem po godzinie 10, najpierw w kierunku Łazisk. Po przejechaniu kilku kilometrów niebo zaczęło robić się coraz ciemniejsze i na moment zerwał się silniejszy wiatr. Gdzieś w oddali było słychać grzmoty. Nie mogłem się zdecydować czy jechać gdzieś dalej, dlatego krążyłem po Rogowie, aż w końcu znowu się przejaśniło i całkowicie ustał wiatr.
Głównym punktem mojej przejażdżki było Dziadkówko i okoliczne lasy, gdzie dawno nie byłem. Po godzinie 13 pogoda znowu zaczęła się zmieniać, więc zdecydowałem się na powrót do domu. Na szczęście wróciłem suchy:)





Wyjechałem po godzinie 10, najpierw w kierunku Łazisk. Po przejechaniu kilku kilometrów niebo zaczęło robić się coraz ciemniejsze i na moment zerwał się silniejszy wiatr. Gdzieś w oddali było słychać grzmoty. Nie mogłem się zdecydować czy jechać gdzieś dalej, dlatego krążyłem po Rogowie, aż w końcu znowu się przejaśniło i całkowicie ustał wiatr.
Głównym punktem mojej przejażdżki było Dziadkówko i okoliczne lasy, gdzie dawno nie byłem. Po godzinie 13 pogoda znowu zaczęła się zmieniać, więc zdecydowałem się na powrót do domu. Na szczęście wróciłem suchy:)

Czy to będzie padać?© jelon85



Robi się szaro...© jelon85


- DST 34.52km
- Teren 9.00km
- Czas 01:37
- VAVG 21.35km/h
- VMAX 52.00km/h
- Temperatura 25.0°C
- HRmax 179 ( 91%)
- HRavg 112 ( 57%)
- Podjazdy 800m
- Sprzęt ESCAPER
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Trudno się zdecydować na dalszą jazdę gdy na niebie są granatowe chmury .
jerzyp1956 - 14:06 piątek, 19 sierpnia 2011 | linkuj
Komentuj